
TERAPIA BLIZN
„Nie lecz objawów. Zajmij się przyczyną."
Czy wiedziałaś, że blizna – nawet ta sprzed wielu lat – może być przyczyną przewlekłego bólu, spięcia, a nawet problemów emocjonalnych?
Często słyszymy, że „to tylko ślad” – ale dla Twojego ciała blizna to sygnał: „Uwaga! Tu coś się wydarzyło. Trzymaj napięcie.”
Blizna to nie tylko estetyczna zmiana na skórze.
To zapis urazu – fizycznego, neurologicznego, emocjonalnego.
To miejsce, w którym komunikacja w Twoim ciele mogła zostać przerwana.
Co może powodować blizna?
Blizna to nie tylko linia na skórze.
To punkt, w którym ciało straciło ciągłość — i często próbuje ją odzyskać na swój własny sposób.
Jeśli blizna nie pracuje prawidłowo, może wpływać na całe ciało, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wygląda „ładnie”.
Ograniczać ruch – nawet jeśli wydaje się „niewinna”
Blizna nigdy nie jest taka sama jak zdrowa tkanka.
Ma inną strukturę, inną elastyczność, inną zdolność przesuwania się względem otaczających warstw.
Jest twardsza.
Sztywniejsza.
Mniej śliska.
Kiedy jedna warstwa nie przesuwa się tak, jak powinna — ciało kompensuje.
I tak powstają:
• sztywność,
• uczucie „ciągnięcia”,
• ograniczenie ruchu,
• asymetria,
• przeciążenia w zupełnie innych partiach ciała.
Czasem wystarczy delikatne podniesienie ręki albo skręt tułowia — i nagle okazuje się, że blizna jest jak mały „hamulec”, który ściąga wszystko wokół.
Wywoływać ból… w zupełnie innym miejscu niż sama blizna
Powięź to sieć.
A sieć działa tak, że jeśli pociągniesz nią w jednym miejscu — porusza się cała.
Dlatego ból:
• kolana może wynikać z blizny po cesarskim cięciu,
• odcinka lędźwiowego — z blizny po laparoskopii,
• barku — z blizny na brzuchu,
• szyi — z blizny po oparzeniu czy dawnej operacji.
To nie jest żadna tajemnica ani magia.
To czysta, fascynująca anatomia i niezwykle mądre mechanizmy kompensacji, które ciało tworzy, żeby przetrwać.
Zaburzać postawę ciała i tworzyć „ukryte skróty” napięcia
Blizna potrafi ściągać tkanki jak mały, niewidzialny zaczep.
A ciało zrobi wszystko, żeby wyrównać napięcie — nawet jeśli musi zmienić:
• sposób chodzenia,
• ustawienie miednicy,
• ułożenie barków,
• pozycję głowy,
• pracę przepony.
Te kompensacje są tak subtelne, że przez lata ich nie zauważasz.
Aż pewnego dnia pojawia się:
• ból,
• przewlekła sztywność,
• zmęczenie,
• brak mobilności,
• napięcie, które „nie chce puścić”.
I bardzo często nikt nie łączy tego z… 3-centymetrową blizną na brzuchu.
Blokować prawidłowe oddychanie przeponowe
Przepona to centrum napięć w ciele — i centrum powięziowego układu.
Blizny w okolicy:
• brzucha,
• pępka,
• żeber,
• klatki piersiowej,
• mostka,
• po cesarskim cięciu,
• po operacjach ginekologicznych i brzusznych
mogą ograniczać jej ruch tak, że ciało przestaje oddychać pełnym oddechem.
Skutki?
• płytki oddech,
• większe napięcie karku i barków,
• zaburzenia postawy,
• większe pobudzenie układu nerwowego,
• chroniczne zmęczenie,
• bóle kręgosłupa.
Niektóre osoby dopiero po terapii blizny po raz pierwszy od lat czują, jak to jest wziąć naprawdę głęboki oddech.
Wpływać na nastrój i poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa
Ciało pamięta wszystko: ból, strach, stres, unieruchomienie, szok.
Nawet jeśli głowa już dawno „zapomniała”, tkanki pamiętają.
Dlatego blizna może być:
• emocjonalną kotwicą,
• miejscem, gdzie ciało trzyma lęk,
• strefą, którą nieświadomie „omija” oddech,
• obszarem o obniżonej wrażliwości,
• punktem, który układ nerwowy stale monitoruje „na wszelki wypadek”.
Uwolnienie blizny często przynosi:
• głębokie rozluźnienie,
• poczucie lekkości,
• spokojniejszy oddech,
• poczucie „wrócenia do siebie”,
• poprawę kontaktu z ciałem,
• większe poczucie bezpieczeństwa.
I to nie jest żadna metafora.
To realna reakcja układu nerwowego, który wreszcie może przestać czuwać nad miejscem dawnego urazu.
Na czym polega terapia blizn?
Terapia blizn to delikatna, ale niezwykle głęboka praca, której celem jest przywrócenie blizny do życia — tak, aby stała się częścią ciała, a nie „blokadą”, która je zatrzymuje.
To nie jest „masowanie blizny”.
To nie jest dociskanie, ugniatanie ani rozciąganie.
To świadoma, precyzyjna praca na tkankach:
• powięzi,
• skóry,
• warstw podskórnych,
• tkanek głębokich,
• układu nerwowego.
Blizna bardzo często nie „puści” pod naciskiem.
Ona reaguje dopiero wtedy, kiedy czuje bezpieczeństwo, ciepło i subtelny ruch.
Dlatego terapia wygląda inaczej niż klasyczne techniki manualne.
Jak pracuję?
1. Delikatne odblokowanie tkanek powierzchownych
Najpierw przywracamy ślizg na poziomie skóry i tkanki podskórnej.
To pozwala bliznie zacząć „oddychać” — dosłownie i w przenośni.
2. Uwalnianie głębszych warstw powięzi
Blizna potrafi ciągnąć tkanki kilka centymetrów (a nawet kilkanaście) wgłąb.
Praca na powięzi pozwala przywrócić elastyczność, której brakuje latami.
3. Przywracanie ruchomości okolicy blizny
To nie tylko praca „na miejscu”.
To praca z całym obszarem, który blizna zaburza — często brzuch, miednicę, klatkę piersiową, żebra, przeponę, kręgosłup.
4. Integracja z układem nerwowym
Ciało musi poczuć, że to miejsce jest bezpieczne.
Dlatego elementem terapii jest delikatna praca regulująca układ nerwowy, oddech i napięcie tkanek.
5. Nauka, jak pracować z blizną w domu
Dostajesz proste, skuteczne wskazówki — nie intensywne uciskanie, lecz subtelne techniki, które wspierają efekt terapeutyczny.
To proces, który odbywa się z szacunkiem do ciała — i przynosi niezwykle głębokie zmiany.
Jak wygląda pierwsza wizyta?
Pierwsza wizyta to spotkanie, w którym łączymy terapię z diagnozą, żeby poznać prawdziwy wpływ blizny na całe ciało.
1. Rozmowa i analiza Twojej historii
• Jak powstała blizna?
• Co czułaś/czułeś w czasie urazu lub zabiegu?
• Jak wyglądała rekonwalescencja?
• Gdzie czujesz napięcia, ból, ograniczenie ruchu?
Często historia urazu mówi więcej niż sama blizna.
2. Ocena wyglądu i ruchomości blizny
Sprawdzam:
• elastyczność,
• mobilność,
• zrosty,
• wrażliwość,
• przesuwalność,
• kierunek napięcia,
• wpływ na okoliczne tkanki.
To bardzo subtelna, uważna praca.
3. Ocena globalna — jak blizna wpływa na resztę ciała
Blizna może zmieniać:
• postawę,
• tor oddechu,
• ustawienie miednicy,
• mobilność kręgosłupa,
• ruchomość żeber,
• pracę mięśni głębokich.
Dlatego patrzę na ciało jako całość — a nie na fragment.
4. Praca manualna już na pierwszej wizycie
Od razu zaczynamy delikatne:
• uwalnianie,
• rozluźnianie,
• przywracanie ślizgu tkanek,
• regulację oddechu,
• integrację blizny z resztą ciała.
To nie boli — najczęściej wręcz przynosi uczucie ulgi.
5. Wskazówki do domu
Otrzymujesz proste techniki, które pomagają utrwalić efekt.
To nie są agresywne ćwiczenia — raczej świadoma, subtelna praca z tkanką.
Co mówią moje klientki?
Opinia #1 – Magda, 36 lat
„Nie sądziłam, że blizna po cesarce może wpływać na moje oddychanie i postawę… A jednak! Już po pierwszej sesji z Dominiką poczułam lekkość w ciele i głębszy oddech. To niesamowite, jak wiele zmienia świadoma praca z ciałem. Polecam z całego serca!”
Opinia #2 – Anna, 41 lat
„Od lat żyłam z napięciem w brzuchu i bólem kręgosłupa. Ćwiczenia nie pomagały. Dopiero praca z moją starą blizną po operacji przyniosła ulgę, jakiej nie czułam od dawna. Ciało się otworzyło. Oddech się pogłębił. Czuję, że wracam do siebie.”
Opinia #3 – Karolina, 34 lata
„Zgłosiłam się na terapię, bo miałam problem z płytkim oddechem i chronicznym zmęczeniem. PDominika od razu zauważyła, że wszystko zaczyna się od napiętej blizny po laparotomii. To była prawdziwa rewolucja dla mojego ciała – i psychiki. Dziś czuję się znów pełna życia!”

