
To, co zobaczysz poniżej, nie jest planem do odhaczenia.
To orientacyjny rytm weekendu — ramy, które dają poczucie bezpieczeństwa, zamiast presji.
Ten weekend ma strukturę nie po to, by ją realizować,
ale po to, by układ nerwowy mógł się rozluźnić.
Godziny są orientacyjne.
Rytm dopasowuje się do pogody, energii grupy i dzieci.
PIĄTEK – Zatrzymanie i wyjście z trybu czuwania
Dzień, w którym ciało przestaje się spieszyć, a układ nerwowy zaczyna odbierać sygnał: „jest bezpiecznie”.
od 16:00 – Przyjazd i zakwaterowanie
Spokojny przyjazd, bez pośpiechu.
Czas na rozejrzenie się, oswojenie miejsca, pierwszy oddech.
To moment, w którym ciało zaczyna zbierać nowe informacje:
„nie muszę się spieszyć”, „nikt mnie nie pogania”.
17:00–18:00 – Łagodna praktyka oddechu i ciała
Nie jako ćwiczenia.
Nie jako technika.
Jako powrót do naturalnego oddechu
i pierwsze puszczenie napięcia,
które było trzymane przez wiele dni — często nieświadomie.
18:00–19:00 – Kolacja i wspólny czas przy stole
Jedzenie, rozmowy albo cisza.
Budowanie poczucia bycia razem — bez ról, zadań i oczekiwań.
19:15–20:15 – Twórczy wieczór bez celu
Kolory, materiały, dłonie.
Bez planu. Bez ocen. Bez efektu.
To, co chce się wyrazić,
może się pojawić — albo nie.
I obie wersje są w porządku.
20:30 – Ognisko pod gwiazdami
Ciepło ognia, obecność, bycie obok.
Rozmowy lub cisza.
Pierwszy wieczór domyka dzień zatrzymania
i pozwala ciału naprawdę zwolnić.
SOBOTA – Regeneracja, natura i wspólny rytm
Dzień, w którym regulacja dzieje się poprzez ciało, zmysły i współobecność Mama–Dziecko.
8:00–9:00 – Śniadanie
Spokojny poranek.
Wejście w dzień bez presji i bez „muszę”.
9:30–11:30 – Spacer w naturze i kąpiel leśna (shinrin-yoku)
Kontakt z przyrodą, który naturalnie reguluje układ nerwowy.
Zmysły, oddech, rytm kroków.
Dzieci są częścią tego doświadczenia —
bez instrukcji, bez poprawiania, bez wymagań.
12:00–13:00 – Twórczość bez ocen
Malowanie jako forma ekspresji,
a nie zadanie do wykonania.
Nie chodzi o efekt.
Chodzi o bycie w procesie.
13:00–14:00 – Obiad
Ciepły posiłek i wspólny czas.
Regeneracja także przez prostą codzienność.
14:00–16:00 – Alpakoterapia
Spotkanie z łagodnością i spokojem.
Kontakt, który reguluje bez słów.
Dzieci często naturalnie się wyciszają.
Dorośli oddychają głębiej.
16:30–17:30 – Czas wolny
Hamak.
Koc.
Bliskość z dzieckiem.
Nicnierobienie — jako pełnoprawna część procesu.
18:00–18:45 – Kolacja
19:00–21:00 – Nocny spacer po Kazimierzu Dolnym z pochodniami
Nie jako zwiedzanie.
Jako rytuał przejścia
z codziennego trybu działania
do uważnego bycia.
NIEDZIELA – Integracja i łagodne domknięcie
Dzień, który pozwala doświadczeniu zostać w ciele — zamiast się urwać.
8:30–10:00 – Śniadanie
Powolny poranek.
Rozmowy, cisza, bycie razem.
10:00–10:45 – Wspólna niespodzianka
Moment wzruszenia i radości.
Coś, co zostaje w pamięci — i w sercu.
11:00–11:45 – Spotkanie o emocjach
Z czułością dla Mamy i dziecka.
Bez diagnoz. Bez naprawiania.
Z przestrzenią na zrozumienie.
12:00–13:00 – Pamiątkowa sesja zdjęciowa bliskości
Naturalne ujęcia.
Bez pozowania. Bez presji.
Obecność zamiast „ładnych zdjęć”.
od 13:00 – Pożegnanie
Powrót do domu z innym oddechem w ciele
i spokojem, który nie znika po drodze.
Ważne
Plan może ulec delikatnym zmianom —
zawsze w rytmie natury, pogody i potrzeb grupy.
To nie jest harmonogram do zrealizowania.
To struktura, która niesie, zamiast wymagać.
